Zagłębie Sosnowiec ma honorowego prezesa. Wychowany w klubie łobuzerii

Leszek Baczyński, który wiosną tego roku ustąpił ze stanowiska na rzecz Marcina Jaroszewskiego, został honorowym prezesem Zagłębia Sosnowiec.
Baczyński to były piłkarz, trener, dyrektor i prezes klubu ze Stadionu Ludowego. W najnowszej historii Zagłębia dał się poznać, jako "ratownik". Dwa razy przejmował władzę w Zagłębiu, gdy to stało na skraju bankructwa.

Największym sukcesem Baczyńskiego-działacza było wprowadzenie Zagłębia do pierwszej (wtedy drugiej) ligi w 2000 roku. To był duży wyczyn. W klubie na wszystko brakowało pieniędzy, a w kadrze większość stanowili wychowankowie. To właśnie wtedy na Ludowym sprawował władzę BAT. Skrót pochodził od pierwszych liter nazwisk Baczyńskiego, Andrzeja Adamczyka (wiceprezesa) i Krzysztofa Tochela (trenera).

Co ciekawe 58-letni Baczyński wcale nie jest wychowankiem Zagłębia, tylko Górnika Sosnowiec. Nie chodzi jednak o Górnika, który ma swoją siedzibę na Zagórzu (dzielnica Sosnowca), tylko klub, który rozgrywał mecze na nieistniejącym już boisku przy ulicy Legionów.

- Pan Wacław Nowak - piłkarz, a potem trener Górnika - zabrał mnie na trening prosto z podwórka - mówi ŚLASK.SPORT.PL Baczyński. Górnik zawsze był klubem sosnowieckiej łobuzerii. - Grzeczni chłopcy tam nie zaglądali. Ale myśmy zawsze umieli ich wychować i sprowadzić na dobrą drogę - uśmiecha się Nowak. W tym klubie karierę zaczynał też wspominany Tochel.

Baczyński został uznany honorowym prezesem decyzją władz miasta - właściciela Zagłębia. - To powód do dumy, ale i zachęta do dalszej pracy. Ostatnie dwa lata były dla mnie i dla klubu naprawdę bardzo trudne. Najtrudniejszy moment był wtedy, gdy za czasów świętej pamięci Jurka Wyrobka przegraliśmy mecz z Górnikiem Wałbrzych. Wiarę, że utrzymamy się w drugiej lidze stracili wtedy niemal wszyscy. Bałem się, że położą na nas krzyżyk i klub trzeba będzie zlikwidować. Na szczęście Jurek i ja wciąż wierzyliśmy. Udało się. Teraz klubem zarządza Marcin Jaroszewski. Ma tą wiarę co i ja, gdy miałem czterdzieści lat. Widzi wielkie Zagłębie, którego wszyscy chcemy - mówi Baczyński.

 

Więcej o: