Prezes Zagłębia Sosnowiec postawił na plan B. Jeżeli nie wypali, to wszyscy będą przegrani

Marcin Jaroszewski, prezes Zagłębia Sosnowiec, wyjaśnia dlaczego zdecydował się na zmianę szkoleniowca.
Przypomnijmy, że za wyniki Zagłębia nie odpowiada już Mirosław Kmieć, którego zastąpił we wtorek Mirosław Smyła, były trener m.in. Rozwoju Katowice i GKS-u Tychy

- To tak naprawdę pierwsza decyzja dotycząca pierwszej drużyny, która idzie wyłącznie na moje konto - mówi Jaroszewski, który szefuje Zagłębiu od czerwca.

W momencie, gdy były dziennikarz przejmował władzę na Stadionie Ludowym, Kmieć był już pracownikiem Zagłębia. - Mam duży szacunek dla jego pracy. Runda wiosenna minionego sezonu była bardzo dobra. To było Zagłębie, jakie wszyscy chcieliśmy oglądać. Zaczął się jednak nowy sezon, a z nim problemy. Marazm gnębił ten zespół od wielu tygodni. Wciąż wierzyłem, że zespół się z niego otrząśnie. Pat jednak trwał, stąd i zmiana - uzasadnia Jaroszewski, który wyjaśnia też dlaczego postawił na Mirosława Smyłę.

- To był plan B, który tak naprawdę mógł nigdy nie zostać wprowadzony w życie. Trenera Smyłę znam dobrze, bo gramy razem w piłkę w drużynie oldbojów. To oczywiście nie miało znaczenia przy podpisywaniu umowy. Po prostu podoba mi się styl jego pracy, warsztat, pomysły, systematyczność. To, że krok po kroku budował Rozwój Katowice, aż poprowadził ten zespół do awansu. Życzyłbym sobie, żeby to było rozwiązanie na lata. Prawda jest bowiem taka, że możemy dużo opowiadać o projektach, o współpracy z Legią, o szkoleniu młodzieży. Jeżeli jednak nie będzie najważniejszej składowej sukcesu, czyli zwycięstw pierwszej drużyny, to wszyscy będziemy przegrani - uzasadnia prezes.

Przypomnijmy, że asystentem Smyły został na jego życzenie Daniel Wojtasz. W klubie zostają również dotychczasowi asystenci Kmiecia, Artur Derbin i Robert Stanek. - To taka nasz inwestycja w zagłębiowską myśl trenerską. Nasz region od dawna cierpi na deficyt skutecznych i wyrazistych osobowości na trenerskich ławkach. Postaramy się to zmienić - kończy Jaroszewski.

Startuje nowy sezon Wygraj Ligę! Sprawdź się jako prezes klubu »