Hit na Stadionie Ludowym. Na taki mecz czeka się cały sezon!

Zagłębie Sosnowiec i Polonia Bytom - dwie uznane piłkarskie firmy - zmierzą się w sobotę w meczu, na który z pewnością zabraknie biletów. Na Stadionie Ludowym ma być atmosfera, jak na spotkaniach ekstraklasy. Początek spotkania o godzinie 18.
Jesteś kibicem piłki? Dołącz do nas na Fejsie! >>

To właśnie na takie mecze czekają kibice obu drużyn. Z całym szacunkiem dla Bytovii Bytów czy Chrobrego Głogów, które biją się z Zagłębiem o awans do pierwszej ligi, to jednak dopiero przyjazd Polonii Bytom może rozgrzać Stadion Ludowy do czerwoności.

- Na trybunach może usiąść 4951 widzów i tylu właśnie osób spodziewamy się podczas sobotniego meczu. Bilety sprzedają się bardzo dobrze i wszystko wskazuje na to, że w dniu spotkania stadionowe kasy będą zamknięte - mówi Marcin Jaroszewski, prezes klubu.

Przyjadą warszawiacy

Organizacja takiego meczu to duże wyzwanie. - Jesteśmy po spotkaniach z policją z Sosnowca, Bytomia i wojewódzką. Za nami konsultacje także z innymi służbami mundurowymi. Wszystko podporządkowane jednemu: bezpieczeństwu! Mecz będzie zabezpieczało 130 ochroniarzy, czyli dwa razy więcej niż zwykle. To ogrom pracy, ale tak naprawdę chciałbym to przeżywać co dwa tygodnie. Przecież właśnie o to w tym chodzi. Dać ludziom widowisko, które zapełni stadion do ostatniego miejsca - dodaje szef Zagłębia.

Spotkanie ma prestiżowe znaczenie dla kibiców obu klubów. Fanów z Sosnowca będą wspierać zaprzyjaźnione grupy z Bielska-Białej (150 osób) i Warszawy (200).

Sympatycy Zagłębia przygotowują specjalną oprawę. "Prosimy o nieprzestawianie elementów przygotowanych na trybunach, a także słuchanie komunikatów osoby prowadzącej doping. Musimy być dla piłkarzy dwunastym zawodnikiem. Zagłębie potrzebuję naszego wsparcia z trybuny od pierwszej minuty, prosimy zatem, aby Wszyscy przyszli na stadion wcześniej, nie czekajcie na ostatnią chwilę. Na pewno będą kolejki do kas i wejść. Prosimy również Wszystkich by kierowali się do młyna. Wymagamy od piłkarzy, wymagajmy od Siebie. To nie wstyd śpiewać dla Zagłębia! Walczymy o awans i nie ma odpuszczania!" - czytamy w komunikacie grupy prowadzącej doping.

Rywali wiele łączy

Faworytem spotkania jest Zagłębie, które wciąż liczy się w walce o awans. Sosnowiczanie tracą do premiowanych miejsc dwa (Bytovia) i sześć (Chrobry) punktów. Warto jednak zaznaczyć, że te drużyny zmierzą się w najbliższej kolejce w bezpośrednim spotkaniu.

- Koncentrujemy się przede wszystkim na sobie. Trudno mi nawet mówić o atutach i słabych stronach Polonii. Kluby z Bytomia i Sosnowca wiele łączy. Tradycja, sukcesy, niedawna gra w ekstraklasie oraz... stadiony [archaiczne - przyp. red.] - wylicza Jaroszewski.

Zagłębie wraca do ligowej rywalizacji po dwóch tygodniach przerwy. W tym czasie sosnowiczanie dostali trzy punkty walkowerem za nierozegrany mecz z KS Polkowice, który zimą wycofał się z rozgrywek.

- Są trenerzy, którzy narzekają na każdą przerwę w rozgrywkach. Sam uważam jednak, że ta była dla nas jak gwiazdka z nieba. Przyszła bowiem po bolesnej porażce z Chrobrym i dała piłkarzom czas na zaleczenie wielu mikrourazów. Pozwoliła też nabrać drużynie dystansu do tego, co dzieje się teraz w lidze. Zespół może być już znużony ciągłym przebywaniem ze sobą. A tak piłkarze dostali trzy dni wolnego, więc na pewno wrócili do klubu z nowym zapałem do pracy - podkreśla prezes Zagłębia.

Jadą po trzy punkty

Polonia Bytom, która walczy o utrzymanie w reorganizowanej drugiej lidze, na pewno będzie wymagającym rywalem. - Wiemy, jaka jest siła Zagłębia, ale na boisko wyjdziemy po trzy punkty. Zagłębie to świetnie zorganizowany klub - to ich największy atut. Mają oddanego prezesa, dobrze rozumiejący się sztab szkoleniowy i mocny jakościowo zespół. Nie ma jednak drużyny, której nie można pokonać - mówi Piotr Mrozek, który przed tygodniem został trenerem śląskiego klubu.

- Pamiętam swój mecz na Stadionie Ludowym w barwach Szczakowianki Jaworzno. Przegraliśmy 2:5, a dwie bramki dla Zagłębia strzelił Marcin Lachowski. Teraz Marcin gra dla Polonii, a ja wierzę, że skopiuje tamten wyczyn. Cieszy mnie to, że drugoligowe spotkanie cieszy się wielkim zainteresowaniem fanów. O takiej otoczce meczu większość klubów pierwszej ligi może tylko pomarzyć - kończy Mrozek. 

Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>