Trener Zagłębia Sosnowiec pod wrażeniem. "Było widać, że na boisko wszedł piłkarz"

W meczu z Polonią Bytom w barwach Zagłębia Sosnowiec zadebiutował Przemysław Mizgała. 
22-letni pomocnik Legii Warszawa dołączył do zespołu z Sosnowca zimą. Niestety, większą część rundy stracił z powodu kontuzji. W meczu z Polonią Mizgała wszedł na boisko w końcowych minutach i pokazał się z bardzo dobrej strony. Przeprowadził kilka indywidualnych akcji lewym skrzydłem. Oddał groźny strzał.

- Było widać, że na boisko wszedł piłkarz - chwalił Mirosław Smyła, trener zespołu ze Stadionu Ludowego.

Mizgała podkreślał, że był to dla niego pierwszy mecz w tym roku. - Zabrakło szczęścia. Polonia dobrze grała w defensywie, a rośli obrońcy z Bytomia nie zostawiali nam zbyt wiele wolnego miejsca. Nie zwieszamy jednak głów. Do końca sezonu zostało pięć kolejek, a strata do miejsc premiowanych awansem to cztery, pięć punktów. Walczymy dalej - mówił zawodnik, który jest wychowankiem Olimpijczyka Częstochowa.

Mizgała był też pod wrażeniem atmosfery na trybunach. Na Stadionie Ludowym pojawiło się 5 tysięcy widzów. - Dla tak licznej publiki jeszcze nie grałem - przyznał. 

Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>