Prezes Zagłębia Sosnowiec: Podjąłem próbę "samobójczą"

Marcin Jaroszewski to nie tylko prezes, ale i wielki kibic Zagłębia Sosnowiec. Dlatego tak bardzo zadziwiły jego słowa o tym, że w przyszłym sezonie zespół ze Stadionu Ludowego będzie walczył tylko o miejsca 5-8.
Jesteś kibicem z Zagłębia? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Zagłębie szykuje się do kolejnego, szóstego już sezonu w drugiej lidze. W nadchodzących rozgrywkach druga liga nie będzie już podzielona na grupę zachodnią i wschodnią. To - przynajmniej w teorii - oznacza, że o awans będzie trudniej. Nie zmienia to jednak faktu, że sosnowiczanie powinni zaliczać się do ścisłej czołówki. W tej sytuacji dziwią słowa Jaroszewskiego, które wypowiedział dla "Twojego Zagłębia", o tym, że widzi swój klub w roli ligowego średniaka.

Wojciech Todur: Wśród kibiców zawrzało...

Marcin Jaroszewski: - Zrobiłem to świadomie. Chciałem zdjąć trochę presji z zespołu. Dołożyć do ognia w martwym okresie ogórkowym. Chciałem, żeby o Zagłębiu mówiło się dużo i swój cel osiągnąłem. A, że przy tym największe odium niechęci i złości spadło na mnie... Niech tak będzie. Teraz już wiem, że podjąłem nieudaną próbę samobójczą. Zapewniam jednak kibiców, ale i dziennikarzy, że stworzymy drużynę, którą określicie mianem faworyta.

Według nieoficjalnych informacji wynika, że z nowej drugiej lig awans uzyskają aż cztery drużyny. Dużo.

- Dużo, ale nie przyzwyczajam się jeszcze do tego. Wydaje mi się, że awansują trzy zespoły, a czwarty zagra w barażu. Po prostu nie ma na świecie ligi, z której wchodzą o klasę wyżej aż cztery zespoły.

Drużyna - po nieudanym sezonie - przechodzi przebudowę. Zaczęliście od pożegnania Łukasza Grube - lidera drugiej linii oraz Rafała Jankowskiego - który był w składzie Zagłębia nawet królem strzelców. Dla mnie to zaskakujące decyzje

- No tak... Ale czy one nie są sensowne? Nie wpadliśmy na ten pomysł nagle. To było poparte długą analizą. Jankowski pokazał już pułap swoich możliwości w Zagłębiu. Bardzo nam pomógł, strzelił mnóstwo bramek. Był okres, gdy był jednym z symboli tego klubu. Ale jego czas minął. Życzymy mu szczęścia w nowym klubie. Grube... Bardzo nam pomógł w walce o utrzymanie, ale w walce o awans już nie. Liczyliśmy, że to będzie przywódca. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Naszym zdaniem nie wywiązał się z tej roli.

Padają już pierwsze nazwiska zawodników, którzy mogą wzmocnić zespół. Ile jest prawdy w tym, że w Zagłębiu zagrają Marcin Radzewicz i Marcin Drzymont?

Mogę powiedzieć, że Radzewicz jest już blisko. Drzymonta natomiast w Zagłębiu nie będzie.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>