Nokautująca końcówka Rozwoju Katowice. Zagłębie Sosnowiec na kolanach

Jeszcze kwadrans przed końcem gospodarze prowadzili na Stadionie Ludowym.
Jesteś kibicem z Zagłębia? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Gola dla Zagłębia zdobył wprowadzony w przerwie Przemysław Mizgała. Potem w Sosnowcu trafiali tylko katowiczanie. Rozpoczął doświadczony Tomasz Wróbel, drugiego gola - także po dośrodkowaniu z lewej strony rezerwowego Mateusza Mazurka - dołożył Przemysław Szymiński, a Zagłębie ostatecznie pogrążył - tym razem po indywidualnej akcji - Wróbel.

- Czwarty mecz z rzędu prowadzimy 1:0. W dwóch pierwszych dowieźliśmy te wyniki, w dwóch następnych przeciwnik po stracie bramki otwiera się, szuka rozwiązania dla siebie. Natomiast my, zamiast utrzymać się przy piłce i szukać bramki, po raz kolejny tego nie robimy - relacjonował trener gospodarzy Mirosław Smyła. - Po raz kolejny zawiedliśmy. Teraz mamy kilka dni na podniesienie się. Musimy wstać z kolan i udowodnić, że jednak jesteśmy sportowcami - zakończył szkoleniowiec Zagłębia.

Zagłębie Sosnowiec - Rozwój Katowice 1:3 (0:0)

Bramki: 1:0 Mizgała (57.), 1:1 Wróbel (76.), 1:2 Szymiński (85.), 1:3 Wróbel (88.)

Zagłębie: Matracki - Sierczyński, Jarczyk, Markowski, Kursa Ż - Ryndak (46. Tumicz), Matusiak, Dudek Ż, Szatan (66. Giel), Wrzesień (46. Mizgała) - Arak (66. Tylec).

Rozwój: Soliński - Kapias, Domański, Szymiński, Mielnik - Tkocz Ż (90. Szkatuła), Gacki, Bella (46. Winiarczyk), Wróbel, Żak (90. Glenc) - Gielza (71. Mazurek).

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>