Zagłębie Sosnowiec. Romuald Szukiełowicz ma radę dla Legii Warszawa

Romuald Szukiełowicz, nowy trener Zagłębia Sosnowiec zabrał się za budowę zespołu na pierwszą ligę.
Jesteś kibicem z Zagłębia? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Szukiełowicz przejął drużynę ze Stadionu Ludowego po awansie do pierwszej ligi. Stało się tak także dlatego, że licencji na pracę w tej klasie rozgrywkowej nie miał Robert Stanek. Co ciekawe to właśnie Stanek zasugerował, żeby to Szukiełowicz odpowiadał za wyniki sosnowieckiej drużyny.

- Znam Roberta z czasów kariery. Pracowaliśmy razem w ekstraklasie. To dobry obserwator, więc cieszę się, że będziemy ze sobą współpracować - mówi Szukiełowicz, który wraca do Sosnowca po siedmiu latach przerwy.

Wtedy - jeszcze w Ekstraklasie - nie wygrał z Zagłębiem żadnego meczu. - To były trudne czasy. Nie ma co do tego wracać. Z tamtego okresu na Stadionie Ludowym został chyba tylko Leszek Baczyński [wtedy prezes, a dziś kierownik obiektu - przyp.red.]. Dziś Zagłębie to już inny, dobrze zorganizowany klub. Ludzie, którzy są w nim zatrudnieni są zdeterminowani, żeby o Zagłębiu mówiło się tylko dobrze - podkreśla.

Szukiełowicz obserwował Zagłębie już pod koniec drugoligowego sezonu. - To co wyglądało naprawdę dobrze, to łatwość w zdobywaniu bramek. Szwankowała natomiast gra w obronie i to musimy bezsprzecznie poprawić. Jesteśmy już dogadani z dwoma, nowymi obrońcami. Jeżeli przejdą pozytywnie badania medyczne, to zostaną zawodnikami Zagłębia. Szukamy też środkowego napastnika. Nie wiemy czy uda nam się zatrzymać w drużynie Jakuba Araka. Nasz najskuteczniejszy napastnik wraca po okresie wypożyczenie do Legii Warszawa. Jeżeli jednak ma grać w stolicy w trzecioligowych rezerwach, to chyba lepiej - także dla niego - żeby grał w pierwszej lidze - uzasadnia Szukiełowicz.