Pierwszoligowe drzwi trzasnęły przed Zagłębiem, Tychy też słabo

Runda wiosenna przyniosła w Sosnowcu wiele nowości: trener, dwunastu piłkarzy, dach nad trybuną... Pewne rzeczy pozostały jednak bez zmian: porażki, brak rozgrywającego, wpadki bramkarza.
Zagłębie liczyło na udany początek rundy wiosennej. Zwycięstwo z Rakowem miało otworzyć szerzej drzwi z napisem "pierwsza liga". Te zatrzasnęły się jednak z wielkim hukiem. Czy na dobre? - Do końca sezonu pozostało jeszcze 14 spotkań. Gramy dalej - zapewnił trener Janusz Kudyba, ale minę miał nietęgą.

Szkoleniowiec postawił na trzech z dwunastu nowych piłkarzy, których klub pozyskał w przerwie zimowej. Zabrakło wśród nich Adriana Masarczyka, który zimą długo wydawał się pewniakiem do obsady bramki. Między słupkami stanął, tak jak jesienią, Maciej Gostomski, który jest tyle utalentowany, co i pechowy.

Zawodnik wypożyczony z Legii Warszawa znowu schodził z boiska ze spuszczoną głową. - Nie wiem, jak wpadł ten gol?! To jakiś cud - krzywił się na samo wspomnienie trafienia Piotra Bańskiego, który z kilku metrów głową wpakował piłkę do siatki. Dlaczego Gostomski nie złapał lub nie wybił piłki, która szybowała tuż przed jego nosem? - Kryłem aż trzech zawodników, a Bański uderzył bardzo dobrze - wyjaśnił.

Kudyba nie miał pretensji do Gostomskiego, narzekał raczej na grę w środku pola. Tomasz Łyczywek nie zdołał bowiem pokierować grą kolegów. - Liczyłem na więcej. Szkoda, że drobny uraz wyeliminował z gry Tomasza Szatana - martwił się trener.

Jerzy Dworczyk i Janusz Koterwa - skauci Zagłębia, którzy obserwowali przedsezonowe sparingi Rakowa - przestrzegali, że zespół z Częstochowy potrafi grać w piłkę. Zapomnieli jednak dodać, że ma otwarte konto bez limitu na szczęście!

Ponad pięć tysięcy kibiców Zagłębia przynajmniej cztery razy widziało piłkę w siatce Rakowa po doskonałych strzałach Krzysztofa Myśliwego, Michała Filipowicza czy Grzegorza Dorobka, ale bramkarz lub obrońcy zawsze jakimś cudem - dwa razy z linii bramkowej! - zdołali wybić piłkę. - Krzysiek Pyskaty fantastycznie bronił. Było tyle dramaturgii, że postarzałem się o dwa lata - uśmiechał się Leszek Ojrzyński.

Trenerowi Rakowa przybyło lat głównie za sprawą Artura Lenartowskiego, który w 56. minucie przestrzelił rzut karny! - Mogli nas wtedy dobić - przyznał Kudyba. - No, ale dzięki temu była emocjonująca końcówka! Potwierdziliśmy, że jesteśmy mocni. Liczy się Raków, kolejne trzy punkty i awans! - odgrażał się Jakub Kisiel, pomocnik drużyny gości. - Zabrakło nam zimnej krwi. Raków albo umiejętnie zwalniał akcje albo szybko kontratakował. Nie tak to sobie wyobrażałem - zakończył Kudyba.

Zagłębie Sosnowiec - Raków Częstochowa 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Bański (47.)

Zagłębie: Gostomski - Białek, Marek Ż , Balul, Pajączkowski (76. Hustava) - Smolec Ż (58. Ryndak), Dorobek, Łuczywek (65.Bodziony), Pietrzak - Filipowicz, Myśliwy

Raków: Pyskaty - Mastalerz Ż , Gołąb, Jankowski Ż (46.Kisiel), Kowalczyk - Rogalski Ż , Orzechowski, Lenartowski (85.Witczyk), Foszmańczyk - Korytkowski, Bański (61. Gliński Ż )

Sędziował: Michał Woś (Zamość). Widzów: 5500.

Nieudany start Tychów

Również od porażki rozpoczęli ligową wiosnę tyszanie. Drużyna prowadzona przez trenera Mirosława Smyłę, w której debiutowało czterech pozyskanych zimą piłkarzy (Wojciech Ankowski, Wojciech Popiel oraz Tomasz Wawrzyniak i Sylwester Dębowski), przegrała 0:1 w Żaganiu. Zwycięskiego gola dla Czarnych strzałem głową po przerwie zdobył urodzony w Kinszasie 22-letni Kongijczyk Khady Kazadi-Leonowicz (drugi człon nazwiska dodał po ślubie z Polką, Beatą), który w maju ubiegłego roku był testowany w Górniku Zabrze.

Czarni Żagań - GKS Tychy 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Kazadi-Leonowicz (65.)

GKS Tychy: Suchański - Kopczyk, Masternak, Zadylak, Mańka Ż (72. Dębowski) - Wania (65. Wawrzyniak), Ankowski, Popiel, Kasprzyk - Bizacki, Wesecki (82. Wróbel).

W pozostałych meczach 20. kolejki:

Kotwica Kołobrzeg - Nielba Wągrowiec 2:0 (1:0): Grocholski (44.), Stróż (76.);

Pogoń Szczecin - MKS Kluczbork 1:0 (0:0): Ropiejko (81.);

Unia Janikowo - Elana Toruń 3:1 (1:1): Ślifirczyk (25. karny), Kalinowski (56.), R. Kaźmierczak (82.) - Grube (28.);

Miedź Legnica - Zawisza Bydgoszcz 3:0 (1:0): Smarduch (13.), Kotlarski (56.), Ochota (84.);

Victoria Koronowo - Jarota Jarocin 1:1 (1:1): Nowicki (26.) - Idzikowski (45.);

Lechia Zielona Góra - Polonia Słubice 0:0 .

Mecz Gawin Królewska Wola - Chemik Police z powodu - jak to ujęto w komunikacie Wydziału Gier PZPN - "na rozpoczęty proces łączeniowy" Gawina ze Ślęzą Wrocław został przełożony.

1. Kotwica204136:18
2. Gawin194039:18
3. Pogoń203829:22
4. Kluczbork203735:20
5. Raków203226:18
6. Janikowo203120:15
7. Elana203126:24
8. Wągrowiec202937:30
9. Zagłębie202826:19
10. Zawisza202627:28
11. Jarocin202424:22
12. Czarni202420:32
13. GKS Tychy202317:21
14. Miedź202222:33
15. Zielona Góra202227:40
16. Police191821:36
17. Słubice201418:34
18. Koronowo20149:29
gak