Zrównajmy Cichą z ziemią! Przyszłość Ruchu tylko na Stadionie Śląskim [KOMENTARZ]

Podczas czwartkowej sesji Rady Miasta ma zapaść decyzja o wygospodarowaniu 1,8 miliona złotych na projekt nowego stadionu na Cichej. Uważam, że to pieniądze wyrzucone w błoto.
Nigdy nie sądziłem, że będę przeciwny budowie nowego stadionu piłkarskiego, ale koncepcja, która ma doprowadzić do powstania nowego obiektu Ruchu zupełnie do mnie nie trafia.

Prezydent Andrzej Kotala mówi o budowie obiektu na 15 tysięcy miejsc. To rozsądna wybór - pojemność w sam raz dla liczącego sobie około 100 tysięcy mieszkańców Chorzowa.

Tylko, że Ruch ma ambicje, żeby być piłkarską wizytówką Śląska. Ruch skazany tylko na Chorzów przegra. Stanie się ligowym średniakiem, którego ewentualne sukcesy będą przyjmowane jak coś dziwnego, zaskakującego - dokładnie tak jak dziś.

To kluby z Krakowa, Poznania, Wrocławia, Gdańska i Warszawy - na dużo większych stadionach, z większym potencjałem i perspektywami będą zgarniać z rynku, co lepszych sponsorów.

Pamiętacie jak przegraliśmy walkę o Euro? Śląską ofertę promował Chorzów. Gdy porażka była przesądzona mądre głowy powtarzały, że to był wielki błąd, że za ofertą powinien stać cały Śląsk.

Tak samo jest Ruchem. Ruch nie powinien inwestować w nowy, ale mały stadion na Cichej. Ruch - jeżeli chce być co roku kandydatem do mistrzostwa Polski - musi grać na Stadionie Śląskim.

Lubię Cichą. Atmosferę tego miejsca. Klubową kawiarenkę. Starą trybunę krytą, której konstrukcja zachwyca od 1936 roku.

Podczas spotkania prezydenta Kotali z kibicami padła deklaracja, że kryta zostanie wyburzona. Szkoda. Kryta, wraz ze swoim zapleczem to wymarzone miejsce na klubowe muzeum. Jeżeli ma zniknąć to jestem za tym, żeby zrównać z ziemią cały stadion. Grunt sprzedać, a pieniądze zainwestować w Ruch.

Że żal... Że na Cichej rozegrano tyle wspaniałych meczów... Że cieszono się ze zdobywanych mistrzostw Polski...

Ale boiska "na Kalinie" - na którym niebiescy zdobyli w 1933 roku pierwsze, historyczne mistrzostwo Polski - też już nie ma. Przez lata nikomu nie przeszkadzało, że na Kalinie nie było nawet małej tabliczki, która przypomniałaby o pięknej historii tego miejsca.

Kibice, którzy są przeciwni przeprowadzce niebieskich na Stadion Śląski często powtarzają, że "trzy tysiące kibiców na trybunach giganta będzie wyglądać fatalnie". Zgadzam się. Na 15-tysięcznej Cichej będą wyglądać lepiej. Tylko, co z tego? To nadal będzie tylko trzy tysiące osób. Jeżeli na tyle oceniacie potencjał swój i klubu to ambitne plany walki o kolejne tytuły i trofea lepiej w ogóle zarzucić.

Śląski to szansa na mistrzostwo. Śląski to szansa na znaczące wpływy z biletów. Śląski to szansa na sponsorów, którym marzą się splendory nie tylko w polskiej lidze.

Cicha to szansa na przypadkowe sukcesy i rywalizację z Górnikiem Zabrze o miano pierwszego, ale tylko na Śląsku.