Sport.pl

Ruch nie boi się przeprowadzki na Stadion Śląski i planuje show w amerykańskim stylu

Niebiescy byli w środę gospodarzem panelu dyskusyjnego podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Dyskusja trwała ponad dwie godziny. Temat przewodni - Jak zmieni się polska piłka po Euro 2012?

Dziennikarz Polsatu Bożydar Iwanow, który moderował rozmowę, starał się zachęcić uczestników spotkania do wchodzenie w polemikę lub choćby odpowiadania na postawione przez niego pytania, ale na początku wyglądało to jednak tak, że każdy mówił to, co mu na sercu leży.

Antoni Piechniczek, były selekcjoner reprezentacji, m.in. o szacunku dla polskich trenerów i o szkoleniu. Piechniczek zauważył, że był pierwszym trenerem kadry, który musiał powoływać piłkarzy, którzy masowo wyjechali do zagranicznych klubów. - Kiedyś analizowałem, który z nich zrobił znaczący postęp. Wyszło mi, że jeden - Zbigniew Boniek. Zbyszek zawsze był szybki, ale za granicą stał się jeszcze szybszy. Zapytałem go, gdzie leży przyczyna? Wyjaśnił, że w diecie oraz człowieku, który po każdym treningu stał pod szatnią z tacą pełną medykamentów dla poszczególnych zawodników - opowiadał.

Jerzy Buzek, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego i sympatyk Ruchu, zastanawiał się, czy kiedykolwiek polski zespół dołączy do "kasty" najbogatszych europejskich klubów, które są w stanie kupić każdego piłkarza.

Marcin Amunicki, członek zarządu Ekstraklasy, podkreślał, że polskie stadiony nie podzielą losu obiektów przygotowanych na Euro przez Portugalię, które przynosiły po turnieju tylko straty. - Nowe stadiony w naszym kraju są jednak związane z klubami, z dużymi aglomeracjami. Będą żyły - mówił i zaznaczał, że w najbliżej przyszłości będzie rosło znaczenie tzw. kibiców biznesowych, którzy wykupią na obiektach najdroższe miejsca i loże.

Rozmówcy zwracali też uwagę na to, że to czasami decyzje polityków mogę hamować lub przesądzać o rozwoju piłki nożnej. Najnowszy przykład do ustawa, które uniemożliwia klubom sięgać po pieniądze firm zajmujących się hazardem. Największe europejskie drużyny - chociażby Real Madryt - budują swoją potęgę także dzięki pieniądzom bukmacherów.

Waldemar Fornalik, trener Ruchu, mówił, że jest optymistą, gdy myśli o Euro i wynikach polskiej reprezentacji. - Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek, czyli nasze trio z Dortmundu, to wielki skarb. Powinni natchnąć wiarą i pociągnąć za sobą resztę kolegów. To nie musi skończyć tylko na wyjściu z grupy - zaznaczył.

Ruch zacznie nowy sezon w Gliwicach, ale wciąż myśli o przeprowadzce na Stadion Śląski.

Aleksander Kurczyk, szef rady nadzorczej niebieskiej spółki, docenił, że władze Chorzowa planują budowę nowego stadionu na Cichej, ale też zaznaczył, że Ruchowi jest bliżej na Śląski. - Nie obawiamy się, że nie zapełnimy tak dużego obiektu. Wiemy jak to zrobić. Mecz musi być wydarzeniem, które nie koncentruje się tylko na sportowej rywalizacji. Proszę spojrzeć, jak organizuje się widowiska sportowe w Stanach Zjednoczonych. Chcemy zrobić coś w podobnym stylu - mówił.

<. div style="font-size: 14px;">Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o: