Agnieszka Radwańska rozpoczęła podbój Spodka. Pierwsza przeszkoda już za nią
Agnieszka Radwańska rozpoczęła podbój Spodka. Pierwsza przeszkoda już za nią
REKLAMA
Maciej Blaut
W pierwszej rundzie BNP Paribas Katowice Open Agnieszka Radwańska łatwo rozprawiła się z Czeszką Kristiną Pliskovą 6:3, 6:2.Turniej oglądaj w TVP Sport oraz w internecie na sport.tvp.pl.
Choć mecze tenisowe w Spodku trwają już od soboty, to prawdziwe emocje dla kibiców pojawiły się dopiero we wtorek. Wszystko oczywiście za sprawą pierwszego występu Agnieszki Radwańskiej. To najlepsza polska tenisistka od początku skupiała na sobie największe zainteresowanie fanów. Najlepiej świadczyła o tym frekwencja w Spodku. Pierwsze spotkania turnieju oglądała tak naprawdę garstka widzów. Przed meczem Radwańskiej hala w szybkim tempie zaczęła się wypełniać fanami. O komplecie oczywiście nie mogło być mowy. Decydowała o tym przede wszystkim niezbyt sprzyjająca pora meczu. Relacjonująca turniej TVP wyznaczyła jego początek na godz. 14. Pewnie wielu kibiców tenisa, nawet tych "niedzielnych", o tej porze było jeszcze w pracy. Wystarczy przypomnieć, że przed rokiem - gdy Radwańska rozgrywała tylko pokazowy mecz miksta - jej popisy oglądało kilka tysięcy osób.
Inna rzecz, że wszyscy nastawili się na to, że Radwańska pokaże się w Spodku jeszcze kilka razy. Polka jest zdecydowanie najlepszą zawodniczką biorącą udział w turnieju i jej ewentualna porażka urosłaby do rangi sensacji. Pewnie po cichu kibicują jej także organizatorzy, bo szybkie odpadnięcie Radwańskiej zabiłoby zainteresowanie imprezą. Na szczęście Radwańska podchodzi z pełną powagą do występu w Spodku, o czym miały świadczyć jej intensywne poniedziałkowe treningi na korcie ustawionym w "Satelicie".
Jako pierwsza na drodze naszej zawodniczki stanęła Kristina Pliskova. Czeszka (132 WTA) dostała się do turnieju głównego z dziką kartą. O ile początek spotkania był dość wyrównany, to potem Radwańska szybko zaczęła sobie wypracowywać przewagę. Pozwoliła sobie nawet na kilka efektownych zagrań. Każde z nich było oczywiście entuzjastycznie przyjmowane przez publiczność. No może nie przez całą... Na trybunach wypatrzyliśmy grupę kibiców z Bułgarii, której uwaga skupiona była na meczu Cwetany Pironkowej, rozgrywanym na drugim korcie.
Drugi set meczu to niemal całkowita dominacja Polki. Radwańska oddała w nim tylko dwa gemy i zapewniła sobie awans do drugiej rundy. W niej zmierzy się z Francescą Schavione.