Energetyk ROW Rybnik nie chce wrócić do pierwszej ligi?

Rybniczanie przegrali na własnym boisku z walczącym o utrzymanie Okocimskim Brzesko.
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

- Awans? Z taką grą?! Zapomnijmy, bo tak się nie gra w piłkę. Jeśli zespół, który chce awansować, nie stwarza sytuacji, to o czym my rozmawiamy? - denerwował się po sobotnim spotkaniu zagadnięty przed kamerą przez reporterkę TVP Katowice kapitan rybniczan Mariusz Muszalik.

- Nie tak sobie wyobrażaliśmy ten mecz. Myśleliśmy, że to ostatnie, wyszarpane zwycięstwo (3:2 na wyjeździe z Legionovią - przyp. red.) da nam kopa. Tak się jednak nie stało, a po raz kolejny okazało się, że mecze same się nie wygrywają - dodał doświadczony pomocnik. - Mamy jeszcze dwa spotkania. Chcemy osiągnąć cel, którym jest pierwsza liga. Teraz musimy się głęboko zastanowić nad naszą postawą, bo stać nas na dużo więcej - zakończył Muszalik.

Po tej porażce Energetyk ROW został... liderem drugiej ligi (dzięki najlepszemu bilansowi w tabeli sporządzonej dla pięciu drużyn), ale ma tyle samo punktów (53) co Stal Stalowa Wola i MKS Kluczbork oraz Zagłębie Sosnowiec i Raków Częstochowa, które swoje mecze rozegrają w niedzielę.

Na dwie kolejki przed końcem w walce o trzy miejsca gwarantujące bezpośredni awans i czwarte, które daje grę w barażach, liczą się jeszcze Rozwój Katowice (także gra w niedzielę) i Błękitni Stargard Szczeciński (po 52 punkty).

Energetyk ROW Rybnik - Okocimski Brzesko 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Jacek (51.)

Energetyk ROW: Kajzer - Krotofil, Jary, Bodzioch, Gojny - Siwek (68 Borovicanin), Płonka Ż, Muszalik, Dudziński Ż (52 Musiolik), Sobczak - Buchała (81 Mandrysz).

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>