Mistrz olimpijski ma pomysł na polski hokej. "Nawet z ZSRR potrafiliście wygrywać"

Igor Zacharkin i Wiaczesław Bykow, rosyjscy trenerzy hokejowej reprezentacji Polski, staną w najbliższych dniach przed pierwszym poważnym wyzwaniem. Przed biało-czerwonymi turniej eliminacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Soczi w roku 2014.
Zakontraktowanie tej klasy trenerów to wielki sukces nowego prezesa związku Piotra Hałasika. Sosnowiecki biznesmen zdradził, że przedstawiciele piętnastu hokejowych federacji dopytywali się, jak tego dokonał. - To majstersztyk - uśmiechał się Hałasik, który docenia, że Rosjanie położyli na szali swoje uznane w światowym hokeju nazwiska. Zacharkin razem z Bykowem doprowadzili przecież Sborną dwa razy do mistrzostwa świata.

Bykow - przed laty dwukrotny mistrz olimpijski i pięciokrotny mistrz świata - nie obawia się, że prestiż jego nazwiska zostanie narażony na szwank, jeżeli Polacy nie będą wygrywać. - Wilk nie boi się wchodzić do lasu. Projekt "Polska" - nawet jeżeli brzmi to paradoksalnie - jest dla nas bardzo interesujący. Mamy szansę przekonać się, co możemy dać polskiej reprezentacji, czego możemy polskich zawodników nauczyć. Dobrze pamiętam czasy, gdy polski hokej był na wyższym poziomie. Nawet z ZSRR potrafiliście wygrać (uśmiech). Zrobimy co w naszej mocy, żeby te czasy wróciły. Żeby hokej osiągnął w Polsce taki sam sukces jak siatkówka - mówił Bykow, który spojrzał w tym momencie wymownie na Hałasika, byłego prezesa siatkarzy z Sosnowca i współorganizatora zawodowej ligi siatkówki.

Do takich wyników daleka droga, ale Polscy hokeiści mogą wykonać pierwszy krok w drodze na sportowy szczyt już w tym tygodniu. Od czwartku do niedzieli odbędzie się bowiem turniej eliminacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Rywalami naszej drużyny będą gospodarze Ukraińcy oraz Hiszpanie i Estończycy. Do dalszej fazy eliminacji awansuje tylko zwycięzca.

- Mamy świadomość słabości polskiego hokeja. Obiektywnie oceniając, to do europejskiej czołówki wiele nam brakuje. Mimo wszystko pozytywnie oceniam technikę, szybkość, realizację taktyki przez polskich zawodników. Na pewno musimy wzmocnić zespół mentalnie. A nic tak nie buduje atmosfery, jak zwycięstwa - mówił Zacharkin.

Trenerzy oraz prezes Hałasik spotkali się z dziennikarzami w Tychach, bo to właśnie na Śląsku trwa zgrupowanie kadry.

- Wybraliśmy Tychy także dlatego, że miejscowe lodowisko przypomina trochę obiekt w Kijowie, na którym rozegramy najbliższy turniej. Jestem pod wrażeniem zaangażowania zawodników. Pracujemy po sześć godzin dziennie - dodał Zacharkin.

Bykow żałował, że konferencja prasowa nie odbyła się na lodowisku, tylko w hotelu. - Wtedy zobaczylibyście, jak przelewa się pot - uśmiechał się. - Jesteśmy dobrze przygotowani kondycyjnie. Potrafimy grać w dobrym tempie. Selekcja zawodników trwała od początku sezonu. Postawiliśmy na najlepszych. W sporcie jednak nikt nigdy nie zagwarantuje zwycięstwa. Możemy jednak zapewnić, że ten zespół zrobi wszystko, żeby tak się stało. Gdy na lodzie czy na trybunach, jest obok drużyny taka gwiazda, jak Wiaczesław Bykow - człowiek, który uosabia w hokeju wszystko co najlepsze - to nie ma mowy o odpuszczaniu - zaznaczył Zacharkin.

Skład na turniej w Kijowie

Bramkarze:

Przemysław Odrobny (Ciarko PBS Bank KH Sanok), Kamil Kosowski (JKH GKS Jastrzębie), Rafał Radziszewski (Comarch Cracovia)

Obrońcy:

Paweł Dronia (Ciarko), Jarosław Kłys (Cracovia), Patryk Noworyta (Cracovia), Mateusz Rompkowski (JKH), Michał Kotlorz (GKS Tychy), Rafał Dutka (GKS Tychy), Jerzy Gabryś (Aksam Unia Oświęcim), Adam Borzęcki (Schwenninger Wild Wings)

Napastnicy:

Leszek Laszkiewicz (Cracovia), Marcin Kolusz, Krzysztof Zapała, Krystian Dziubiński, Tomasz Malasiński, Dariusz Gruszka, Marek Strzyżowski (wszyscy Ciarko), Mikołaj Łopuski, Adam Bagiński, Grzegorz Pasiut, Jakub Witecki (GKS Tychy), Maciej Urbanowicz (JKH GKS Jastrzębie)