Rozwój Katowice. Mirosław Smyła: Jeśli stracimy szanse na utrzymanie, zaczniemy ogrywać młodzież

Rozwój Katowice przygotowuje swoich juniorów do występów w pierwszej lidze.
Jesteś kibicem ze Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Arkadiusz Milik. Dla większości kibiców to pierwsze skojarzenie z Rozwojem Katowice. Wiele wskazuje jednak na to, że w najbliższej przyszłości klub będzie wprowadzał do gry kolejnych nastolatków.

- W swojej pracy zawsze staram się mieć plan na każdą okoliczność. Gdyby więc stało się tak, że stracimy nawet matematyczne szanse na utrzymanie w pierwszej lidze, to wtedy publicznie powiem: "Od tej pory ogrywamy już młodzież" - oznajmia Mirosław Smyła, trener Rozwoju.

I wygląda na to, że pierwszy w kolejce jest 16-letni Kacper Tabiś. Ofensywny pomocnik, który kilka tygodni temu został już zgłoszony do pierwszoligowych rozgrywek. - Rozwija się tak harmonijnie, że na szansę debiutu może sobie zapracować bez względu na naszą sytuację w tabeli - chwali Smyła. - A takich zdolnych chłopców mamy więcej. Co ważne, w swoich juniorskich zespołach grają w bardzo podobnym systemie jak my, w pierwszej lidze. Po prostu chcemy ich jak najlepiej przygotować do wejścia w seniorską piłkę. Nie dopuścić do tego, że taki nastolatek dostaje swoją szansę w pierwszej drużynie i czuje się zagubiony - zaznacza szkoleniowiec beniaminka.

Więcej o: