Sport.pl

Rozwój Katowice. Mirosław Smyła: Bardzo mocno przeszkadzała nam... piłka

- Czekają nas teraz dwa mecze o życie, każdy z nich o sześć punktów - mówił po porażce z Arką Gdynia Mirosław Smyła, trener Rozwoju Katowice.
Rozwój Katowice uratuje się przed spadkiem? Podyskutuj na Facebooku >>

W tym sezonie chyba żaden inny zespół nie zdominował Rozwoju Katowice tak jak w piątek Arka Gdynia. Dla lidera pierwszej ligi katowicki beniaminek był tylko tłem...

- Na początku meczu mogliśmy pokusić się o bramkę, która dodałaby nam wiary. Wkradła się w nasze szeregi bojaźń. To martwi. Bardzo mocno przeszkadzała nam... piłka. Było mnóstwo niecelnych podań. A skoro piłka cały czas wracała do Arki, to trudno było nam coś zrobić - nie krył trener Mirosław Smyła.

- W przerwie było nerwowo. W drugiej połowie gra zaczęła się nam układać, ale trzecia bramka nas podłamała. Na dodatek straciliśmy ją w kuriozalnych okolicznościach... Czekają nas teraz dwa mecze o życie, każdy z nich o sześć punktów. W środę w Kluczborku będziemy walczyć o zwycięstwo - podkreślał szkoleniowiec Rozwoju.

Smyła bardzo chwalił Arkę: - Gratuluję jej zwycięstwa i niemal pewnego już awansu do ekstraklasy. Na boisku było widać, kto o jakie cele walczy.

Obserwuj autora na Twitterze - @ kkwasniewski_ >>

Więcej o: