Modernizacja Śląskiego trwa już 19 lat. Stadion wciąż niegotowy [ZDJĘCIA]

Historia modernizacji chorzowskiego giganta sięga 1993 r. Właśnie miała dobiegać końca, ale nic z tego nie wyszło. Zdążyło wyrosnąć już nowe pokolenie kibiców, które nie pamięta żeby Stadion Śląski nie był modernizowany. Modernizacja przeżywała wiele zawirowań, były radykalne zmiany koncepcji. Właśnie miała dobiegać końca, ale nic z tego nie wyszło...

Rok 1993

Podczas meczu eliminacji MŚ na Śląskim dochodzi do zamieszek wywołanych przez pseudokibiców. W efekcie FIFA zamyka obiekt do czasu dostosowania go do międzynarodowych standardów. Śląski, który z pompą otwierano w 1956 r., jest już po prostu mocno przestarzały. Pierwszy etap modernizacji to rekultywacja wału ziemnego po stronie zachodniej oraz montaż krzesełek, które zastępują anachroniczne ławki. Wkrótce rozpoczynają się także prace projektowe nad ?Saturnem?, czyli koncepcją zadaszenia obiektu.

Rok 1997

Koniec pierwszego etapu modernizacji, który kosztuje 29,5 mln zł. Stadion jest gotowy tylko w połowie, ale i tak uchodzi za najlepszy w Polsce. Ponad 30 tys. osób gromadzą mecze z Włochami (na zdjęciu szarżującego podczas tego spotkania Marek Citko) i Anglikami. W tym samym roku rozpoczynają się prace nad częścią wschodnią stadionu.

Rok 2001

Nowa trybuna wschodnia jest już gotowa. Żelbetowa konstrukcja balkonowa na 16 tys. kibiców budzi uznanie. Obiekt wreszcie ma godne miejsca dla VIP-ów. Na ulepszonym Śląskim, Polska rozbija Norwegię i awansuje na Mistrzostwa Świata. W kolejnych latach w trybunie zostają uruchomione nowoczesne sale konferencyjne i sportowe. W sumie do 2005 r. wydanych zostaje kolejnych 152 mln 314 tys. zł.

Rok 2007

Stadion wreszcie ma podgrzewaną murawę. Obiekt zyskuje także niezwykle nowoczesne szatnie. Na powierzchni 1000 metrów kwadratowych zgromadzono najnowocześniejszy sprzęt - poczynając od specjalnej "beczki" do masażu rąk bramkarzy, poprzez wannę z bioprądami do maszyny produkującej kostki lodu. Z tych dobrodziejstw może już skorzystać polska reprezentacja, która mierzy się z Belgią. Wygrana gwarantuje nam historyczny awans na mistrzostwa Europy. Tymczasem władze województwa uznają, że projekt ?Saturn? nie spełnia norm bezpieczeństwa. Obiekt potrzebuje nowej koncepcji dachu!

Rok 2008

Na Śląski wracają Wielkie Derby Śląska. Pojedynek Ruchu Chorzów z Górnikiem Zabrze ogląda ponad 40 tys. osób. Komplet publiczności gromadzi mecz Polaków z Czechami. Tymczasem zdemontowany zostaje symbol obiektu, czyli słynna wieża dyspozytorska, a przetarg na nowego projektanta dachu wygrywa niemiecka firma GMP Architekten.

Rok 2009

Stadion traci szansę na organizowanie meczów Euro 2012. Mimo to dwa tygodnie po fatalnym meczu ze Słowacją (zdjęcie z tego meczu, fatalna pogoda oraz bojkot fanów sprawiają, że spotkanie ogląda garstka widzów) następuje uroczyste rozpoczęcie finalnego etapu modernizacji. Stadion ma zyskać zadaszenie, telebimy, nowy system nagłośnienia i monitoringu oraz profesjonalną bieżnię. Ilość miejsc na trybunach zwiększy się z 47 tys. do ponad 55 tys. miejsc.

Rok 2011

Władze województwa decydują o zmianie kolorystyki obiektu. Śląski będzie żółto-niebieski, czyli w barwach Górnego Śląska. W lipcu dochodzi do katastrofy budowlanej. Pękają dwa tzw. krokodyle, czyli łączniki lin. W grudniu okazuje się, że trzeba będzie je zaprojektować na nowo.

Rok 2012

Wokół chorzowskiego stadionu robi się głośno po tym, jak okazuje się, że nikt nie opracował dotąd instrukcji odśnieżania dachu. Swoje dołożył też selekcjoner reprezentacji Franciszek Smuda, który stwierdził, że w przyszłości na Śląskim powinny grać reprezentacje młodzieżowe.

W marcu marszałek województwa Adam Matusiewcz poinformował, że koszt modernizacji Śląskiego wzrośnie z 460 mln zł do około 510 mln zł. Marszałek zapewnił, że koszty więcej już nie urosną. - Przyszli nowi projektanci, porządnie wszystko już przejrzeli i będziemy mieć już ostateczne kwoty - obiecał. Wciąż nie wiadomo, kiedy obiekt będzie gotowy.

Wokół chorzowskiego stadionu robi się głośno po tym, jak okazuje się, że nikt nie opracował dotąd instrukcji odśnieżania dachu. Swoje dołożył też selekcjoner reprezentacji Franciszek Smuda, który stwierdził, że w przyszłości na Śląskim powinny grać reprezentacje młodzieżowe.

W marcu marszałek województwa Adam Matusiewcz poinformował, że koszt modernizacji Śląskiego wzrośnie z 460 mln zł do około 510 mln zł. Marszałek zapewnił, że koszty więcej już nie urosną. - Przyszli nowi projektanci, porządnie wszystko już przejrzeli i będziemy mieć już ostateczne kwoty - obiecał. Wciąż nie wiadomo, kiedy obiekt będzie gotowy.