Ranking ŚLĄSK.SPORT.PL: Najlepsi napastnicy rundy jesiennej [ZDJĘCIA]

W rankingu ŚLĄSK.SPORT.PL tym razem lista najlepszych napastników. Faworyt był jeden i u wszystkich głosujących uzyskał maksymalną liczbę punktów.
Głosowali: Maciej Blaut, Paweł Czado, Grzegorz Kaczmarzyk, Wojciech Todur, Piotr Zawadzki
Paweł Smółka Paweł Smółka Fot. Jan Kowalski / Agencja Gazeta

5. miejsce Paweł Smółka (GKS Tychy)

Z meczów, jakie GKS rozegrał jesienią, na pewno dłużej zostanie zapamiętany ten z Sandecją. To właśnie wtedy Smółka po strzelonym golu przyklęknął w polu karnym i odmówił modlitwę w intencji zmarłego dziadka. Smółka to jeden z tych napastników, których piłka sama szuka w polu karnym. Gdyby nie jego gole, GKS byłby dziś w gronie drużyn zagrożonych spadkiem.

4. miejsce Przemysław Pitry (GKS Katowice)

To już stały motyw na konferencjach prasowych po meczach GieKSy, że trenerzy rywali katowickiego zespołu rozpływają się w zachwytach nad Pitrym. Jesienią z konieczności często grywał jako napastnik, choć dla niego stworzona jest pozycja nr "10". Trochę brakuje mu jednak takiej skuteczności, jaką prezentował rok temu.

3. miejsce Ruben Jurado (Piast Gliwice)

Na początku sezonu Hiszpan irytował się, że w trakcie meczów trener bardzo szybko ściąga go z boiska. Marcin Brosz argumentował, że od Jurado oczekuje po prostu lepszej gry. I to dostał! W Piaście nie ma skuteczniejszego od niego zawodnika (7 goli w ekstraklasie). Trudno sobie bez Jurado wyobrazić gliwicką jedenastkę.

2. miejsce Grzegorz Kuświk (Ruch Chorzów)

Najlepsza runda w życiu. Dotąd trenerzy Ruchu powtarzali, że Kuświk czaruje na treningach, ale podczas meczów jest już chaotyczny i nieskuteczny. Za trenera Jana Kociana w końcu się to zmieniło. Gdyby nie fakt, że Ruch tnie wydatki gdzie może, to napisalibyśmy, że Kuświk zasłużył na podwyżkę.

1. miejsce Mateusz Zachara (Górnik Zabrze)

Jeszcze pół roku temu jego bilans strzelecki w ekstraklasie zamykał się na liczbie "1". Pewnie mało kto wierzył w to, że Górnik może mieć z niego większy pożytek. Tymczasem jesienią Zachara zdobył 10 goli i stał się postrachem ligowych bramkarzy. Napastnik prezentował się na tyle dobrze, że zainteresowały się nim m.in. kluby z Holandii, a on został powołany do kadry.